fbpx

Jak wyrażać złość?

jak wyrażać złość

Zapytano mnie ostatnio: „Jak wyrażać złość z klasą?”.

Pierwszą moją reakcją było: „A po co do tego klasa?”. Utarło się w naszej kulturze, że wyrażanie złości jest nie w porządku. Bo oznacza np. brak panowania nad emocjami albo że ktoś jest niezrównoważony, albo agresywny, albo ma w dupie bezpieczeństwo i komfort innych.

Tymczasem złość jest emocją jak każda inna! No może nie zupełnie „jak każda”, bo nie przypomina żadnej innej, ale jak każda inna jest potrzebna. Do czegoś ją natura wymyśliła. Złość służy chociażby stawianiu granic i komunikowaniu, że nie życzymy sobie jakiegoś zachowania. I może, ale nie musi mieć nic wspólnego z przemocą.

Za pytaniem „Jak wyrażać złość z klasą?” stało – jak się potem okazało intencja, by ją wyrazić, ale nie stosować przemocy, czyli cały czas zachować szacunek do drugiej strony i nie reagować kontratakiem na jej nieprzyjemne zachowanie. I takie podejście mi się podoba.

Bo tyle wystarcza, byśmy my pozbyli się napięcia wywołanego przez złość, a jednocześnie nie chlapnęli czegoś, czego potem będziemy żałować.

Oto kilka moich wskazówek.

Nie kumuluj

To chyba najważniejsza rzecz. Nie raz sam – byle by nie wprowadzać nerwowej atmosfery – nie reagowałem, gdy ktoś mnie delikatnie wku…rzał. „Przecież to tylko drobna irytacja, zaraz przejdzie” – mówiłem sam do siebie. A niewyrażona złość owszem, wycisza się, ale nie znika! Po prostu się wycisza i kumuluje. I tak do jednej kropelki złości dodawałem kolejną i kolejną, a potem następną, a potem drobna, niepozorna sytuacja robiła BUUUUM i wybuchałem złością nieadekwatnie do sytuacji.

Gdybym nie kumulował, tylko w każdej sytuacji wyrażał moje małe irytacje, na pewno w kolejnych sytuacjach reagowałbym bardziej odpowiednio do swoich potrzeb. I zmniejszyłbym ryzyko tego, że za którymś razem powiem o parę zdań za dużo.

Mów więcej o sobie, zamiast o drugiej stronie

W złości i w ogóle w kłótniach słyszymy:

„Ty ciągle mi to robisz.”

„Nigdy się nie potrafisz zachować.”

„Mówisz głupoty i jeszcze się tego wypierasz.”

„Jesteś chamem.”

„Nie można na tobie polegać.”

Jeśli chcemy zadbać o tę tzw. „klasę”, to proponuję mniej odnosić się do tego, co robi druga osoba, tylko mówić o sobie. M.in.:

– o emocjach

„Źle się czuję z tym, że mnie nie uprzedziłeś o odwołaniu spotkania. To mi zdezorganizowało pracę!”

„Jestem rozczarowany tym, że nie dotrzymałeś obietnicy!”

„Wkurzyły mnie twoje słowa!”

– o potrzebach

„Chcę wiedzieć wcześniej o zmianach planów!”

„Chcę się czuć pewnie w relacjach z tobą, a do tego potrzebuję, byś spełniał(a) swoje obietnice!”

„Nie chcę, byś mówił do mnie takimi słowami.”

Sam tekst jest łagodniejszy niż „mieszanie kogoś z błotem”, ale jeśli to dla Ciebie za lekko, to pamiętaj, że możesz to wypowiadać podniesionym głosem lub nawet wykrzyczeć, jeśli czujesz, że jest to adekwatne do sytuacji.

Mów o konkretach

W poprzednim punkcie nie tylko odnoszenie się do drugiej strony nie jest korzystne, bo zagęści tylko atmosferę, jako że druga strona zacznie się prawdopodobnie bronić i kontratakować. Niekorzystne jest również posługiwanie się generalizacjami typu „ty ciągle”, „ty wiecznie”, „ty nigdy”. Zamiast więc posługiwać się takimi sformułowaniami, lepiej mówić o konkretnych zachowaniach, które Cię rozzłościły i połączyć to z mówieniem o sobie (o tym, jak to przeżyłeś/aś lub czego oczekujesz – patrz pkt. 2):

„Irytuje mnie, gdy zdrabniasz moje imię.”

„Wkurza mnie, gdy mi przerywasz!”

„Nie chcę, byś głośno komentował wygląd innych, gdy jesteś ze mną w miejscu publicznym!”

„Jak masz pretensje do mnie, to powiedz o co konkretnie!”

W ostateczności: utnij dyskusję

Trzeba to sobie uczciwie powiedzieć: nie z każdym da się dyskutować, rozmawiać czy nawet kłócić. Jeśli ktoś nie odpowiada sensownie na Twoje pytania czy argumenty, a rzuca w Ciebie losowymi tekstami, które mają Cię wytrącić z równowagi, lepiej po prostu zakończyć rozmowę i wyrzucić z siebie złość zupełnie poza tą sytuacją.

Jak? Możesz pokrzyczeć w samochodzie lub w swoich czterech ścianach. Możesz też napisać list do Wewnętrznego Dziecka. Możesz wygadać się bliskiej osobie. Możesz porzucać poduszką w ścianę czy tupać mocno tak, by rozładować energię. Zrób to, czego potrzebujesz, by się złości pozbyć. Bo jak wspomniałem na początku: jeśli ją wyciszysz, to ona się jeszcze do Ciebie odezwie.

Więc jak wyrażać złość? Wprost, mówiąc konkretami odnośnie zachowania drugiej strony, a ze swojej strony opowiadając o swoim subiektywnym przeżywaniu i o swoich potrzebach. Grrrrr!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam coś dla Ciebie

Pobierz darmowy pdf
„Asertywność w pracy i w biznesie”

Zobacz świetne przykłady asertywnych zachowań!

check-mark

Gratulacje!

Darmowy pdf „Asertywność w pracy i w biznesie” jest już w drodze do Ciebie.

Ostatnim krokiem jest potwierdzenie adresu e-mail w twojej skrzynce pocztowej.
Obiecuję – zero spamu.